Wizyta w Ukrainie 2026

Wizyta w Iwano-Frankiwsku miała kilka ważnych części i każda z nich pokazywała inny wymiar współpracy, uczenia się i wzajemnego wsparcia.
Pierwszą była Międzynarodowa Konferencja „Rozwój Agrarii i Wsi Ukrainy w drodze do UE: wymiar regionalny i lokalny”, która odbyła się w Karpackim Uniwersytecie Narodowym im. Wasyla Stefanyka. Rozmawialiśmy o odporności obszarów wiejskich, o roli lokalnych społeczności, instytucji, samorządów i nauki. Mówiłem także o młodzieży na wsi, odwołując się do doświadczeń związanych ze Strategią Młodzieży oraz Diagnozą Młodzieży. Bo przyszłość wsi nie rozstrzyga się wyłącznie w gospodarstwach rolnych. Rozstrzyga się również w szkołach, w transporcie, w dostępie do usług, w aspiracjach młodych ludzi i w tym, czy widzą oni dla siebie miejsce w lokalnej wspólnocie.
Drugą częścią był wymiar lokalny, czyli rozmowa z wójtem hromady Lisieckiej – Anatoliy`em Lushchakiem. To była bardzo konkretna rozmowa o codziennym funkcjonowaniu wspólnoty w warunkach wojny, o zarządzaniu lokalnym, usługach publicznych, potrzebach mieszkańców i wyzwaniach rozwojowych. Właśnie w takich rozmowach najlepiej widać, że odporność nie jest abstrakcyjnym pojęciem z dokumentów strategicznych. Ona ma twarz ludzi, instytucji, decyzji podejmowanych każdego dnia i odpowiedzialności za lokalną społeczność.
Niezwykle poruszającym elementem wizyty była rozmowa z Panią Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej. Ośrodka, który w szczególny sposób koncentruje się dziś na pomocy rodzinom osób walczących na froncie oraz weteranom. To rozmowa, która zostaje w człowieku na długo, bo pokazuje, jak wojna zmienia zakres i sens lokalnej polityki społecznej. Pomoc społeczna nie jest tam tylko systemem świadczeń czy procedur. Jest miejscem podtrzymywania więzi, reagowania na traumę, wspierania rodzin i przywracania poczucia bezpieczeństwa tym, którzy zapłacili za wolność najwyższą cenę.
Ważnym elementem całego wyjazdu były także rozmowy z naszymi przyjaciółmi i partnerami naukowymi z Narodowej Akademii Nauk Rolniczych Ukrainy oraz Narodowej Akademii Nauk Ukrainy. To właśnie w takich spotkaniach najlepiej widać, jak ważna jest dziś współpraca naukowa, wymiana doświadczeń i budowanie trwałych relacji instytucjonalnych. Rozmawialiśmy nie tylko o rolnictwie i rozwoju obszarów wiejskich, ale także o tym, jak w warunkach wojny, odbudowy i europejskiej integracji tworzyć rozwiązania odpowiadające realnym potrzebom lokalnych społeczności. Dla mnie szczególnie ważne jest to, że ta współpraca nie ma charakteru jednostronnego. Polska może dzielić się swoim doświadczeniem, ale Ukraina wnosi dziś niezwykle cenne doświadczenie odporności, sprawczości i działania w sytuacji permanentnej niepewności.
Ta wizyta pokazała mi bardzo wyraźnie, że pomoc Polski dla Ukrainy może mieć różne wymiary. Może być materialna, ekspercka, instytucjonalna, naukowa, ale może być też partnerską rozmową. I równie ważne jest to, że my także możemy się od Ukrainek i Ukraińców wiele nauczyć. Przede wszystkim odporności. Tej codziennej, społecznej, lokalnej, budowanej w warunkach wojny, niepewności i ogromnych strat.
Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebne jest wzmacnianie współpracy naukowej i instytucjonalnej między Ukrainą, Polską i krajami Unii Europejskiej. Nie chodzi tylko o proste przenoszenie europejskich doświadczeń i praktyk, w tym polskich, na ukraiński grunt. Chodzi o ich mądre dostosowanie do lokalnych realiów, potrzeb i możliwości. O rozwiązania, które będą skuteczne, trwałe i zakorzenione w doświadczeniu konkretnych społeczności.
Ukraina jest w drodze do Unii Europejskiej, ale ta droga nie jest wyłącznie technicznym procesem dostosowań. To także proces budowania zaufania, partnerstw, wspólnego języka i wzajemnego zrozumienia. Polska może w tym procesie pomóc. Ale powinna też uważnie słuchać. Bo doświadczenie Ukrainy pokazuje, że odporność społeczności lokalnych, także wiejskich, nie jest dodatkiem do rozwoju. Jest jego warunkiem.


