Ukraińcy nas zaorzą? To rolnicza potęga, ale tylko w niektórych dziedzinach. Polski rolnik musi działać już dziś

Wprodukcji zbóż nie mamy szans dorównać Ukrainie. W produkcji mięsa – już ją wyprzedzamy. A dla rolników najważniejsza powinna być ucieczka do przodu. – Twórzcie grupy producenckie, tylko wspólne działanie zapewni wam rynki zbytu i da mocną pozycję w negocjacjach cenowych z sieciami handlowymi – radzi dr hab. Sławomir Kalinowski, z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.
Krystyna Naszkowska: Ukraińcy nas zaorzą – tak mówią nasi rolnicy kiedy tylko słyszą o wejściu Ukrainy do Unii. Prawda czy fałsz?
Sławomir Kalinowski*: To jest problem wielokrotnie złożony. Identyczna sytuacja była przed 2004 rokiem, kiedy to Polska wchodziła do Unii i tamtejsi rolnicy obawiali się, że nasze silne rolnictwo może im zaszkodzić. Teraz do Unii chce wejść kraj, który ma niemal 30 proc. użytków rolnych Unii, rolnicza potęga.