Stedelijk Museum – Amsterdam

Wychodzisz ze Stedelijk Museum i chyba jesteś poruszony… a może jednak bardziej rozdarty?
Bo to nie jest sztuka, którą można po prostu polubić… albo odrzucić jednym gestem. To nie jest ten rodzaj spotkania, po którym wychodzi się z poczuciem estetycznej satysfakcji i spokojnie przechodzi do kolejnego punktu programu. To sztuka, która wciąga… i drażni. Jednocześnie.
Przyciąga… i stawia opór.
Intryguje… ale nie chce się łatwo odsłonić.
Nie daje wygodnego zachwytu. Nie przynosi ukojenia. Raczej rozsadza spokój.
Zostawia pytania. I to nie te najłatwiejsze.
Czy to jeszcze przeżycie… czy już tylko tania prowokacja?
Czy mówi coś ważnego… czy jedynie rozpaczliwie domaga się uwagi?
Czy jest głęboka… czy może tylko dobrze udaje głębię?
Czy coś przede mną otwiera… czy raczej sprawdza, jak daleko można przesunąć granicę cierpliwości odbiorcy?
A może problem wcale nie tkwi w dziele?
Może problemem jest moja potrzeba, by wszystko natychmiast zrozumieć, nazwać, uporządkować. Moja niecierpliwość wobec tego, co nie daje się łatwo oswoić. Moje oczekiwanie, że sztuka powinna mówić do mnie jasno, najlepiej od razu i bez oporu. Tymczasem są przecież takie prace, które nie chcą być „czytelne”. Które nie szukają zgody, lecz napięcia. Nie chcą się podobać. Chcą zostać.
I właśnie dlatego uważam taką sztukę za potrzebną.
Bo najgorsza jest sztuka obojętna. Taka, obok której przechodzi się bez śladu. Taka, która niczego nie narusza, niczego nie kwestionuje, niczego nie ryzykuje. Ta tymczasem nie daje spokoju… wkurza… zostaje w głowie… wraca. Czasem po godzinie. Czasem wieczorem. Czasem dopiero po kilku dniach, kiedy nagle okazuje się, że wciąż o niej myślisz.
Nie każda forma niepokoju jest od razu wielką sztuką. Nie każda prowokacja zasługuje na zachwyt. Ale jeśli dzieło naprawdę potrafi wytrącić z komfortu, zmusić do myślenia, uruchomić sprzeciw, pytania, wewnętrzny spór… to znaczy, że jednak działa. A jeśli naprawdę ma coś do powiedzenia… nawet jeśli mówi to niewygodnie, szorstko, nie do końca po mojej myśli… to powinna istnieć.