Sławosz Uznański-Wiśniewski

![Lądowanie kapsuły Dragon Grace. Polak opuścił już pokład [RELACJA NA ŻYWO]](https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/Xbzk9kpTURBXy8wZmNmNzA0MDM1NzdmYzQ4Y2UwODc4ODI4NjJiMmVlNS5wbmeTlQMlAM0HM80EDZMFzQSwzQKkkwmmMGU3Yzc3Bt4AAaEwAQ/slawosz-uznanski-wisniewski-opuscil-juz-kapsule-dragon.jpg)
Lot Sławosza Uznańskiego to nie tylko symboliczny triumf jednostki, ale też wyraz tego, co może osiągnąć człowiek, jeśli otoczenie – społeczne i instytucjonalne – inwestuje w naukę, wiedzę i pasję. To także przypomnienie, że nauka nie jest fanaberią ani luksusem dla wybranych – to fundament nowoczesnego państwa, źródło innowacyjności, bezpieczeństwa, suwerenności technologicznej i rozwoju społecznego.
Tymczasem w Polsce wydatki na naukę od lat pozostają poniżej średniej unijnej. Nakłady na badania i rozwój wciąż oscylują wokół 1,4% PKB, a finansowanie instytutów badawczych – zwłaszcza tych w strukturze Polskiej Akademii Nauk – często ogranicza się do środków wystarczających zaledwie na przetrwanie, a nie na rozwój. Wiele instytutów PAN zmaga się z chronicznym niedofinansowaniem, brakiem stabilności zatrudnienia dla młodych naukowców, rosnącymi kosztami działalności oraz koniecznością rywalizowania o coraz bardziej ograniczone granty.
Sytuacja ta zagraża przyszłości polskiej nauki, bo bez odpowiednich warunków – stabilnych, transparentnych i godnych – nie tylko nie przyciągniemy młodych talentów, ale stracimy tych, którzy już dziś stanowią trzon badań w kraju. Lot Uznańskiego to piękna historia, ale powinna być też impulsem do namysłu: ilu takich potencjalnych „Uznańskich” straciliśmy przez brak wsparcia? Ilu mogłoby „polecieć”, ale utknęli w biurokratycznym labiryncie, bez środków na badania, bez zaplecza, bez uznania?
Jeśli chcemy, by Polska była krajem, który nie tylko korzysta z cudzych technologii, ale sam je tworzy – musimy przestać traktować naukę jako koszt. To inwestycja o najwyższej stopie zwrotu – pod warunkiem, że damy jej szansę rozwinąć skrzydła.